600 postów
Mała celebracja
Jeśli licznik na fanpejdżu mnie nie oszukuje, to piszę właśnie sześćsetnego posta o Star Treku. Być może czas na małą spontaniczną celebrację. 🎉
W ciągu pięciu lat rozkminialiśmy czy kupa kapitana Picarda jest kanoniczna (nie jest), było sporo postów o TrekSondzie (2022), niezliczone wzmianki o {tlhIngan Hol}, trochę rzeczy o komiksach, grach, minirecenzje odcinków i wiele innych rzeczy.
Obecnie posty wrzucam na fejsie, Instagramie, Tumblr, Threads, BlueSky i ostatnio Substacku – wszędzie takie same, aby dywersyfikować platformy dotarcia. Wciąż na Fejsie jest najwięcej reakcji i komentarzy, ale powiedzmy, że plan B na wypadek fejsoapokalipsy jest.
Co się nie udało? Ostatnio rewatch TNG przerwało zniknięcie serialu z Netflixa, ale szczerze to z moją “systematycznością” w zasadzie żaden rewatch nie dojechał do końca. 🤔
Zawsze lubiłem pisanie, ale możliwość tworzenia krótkich tekstów na konkretny temat weszło mi w krew i stało się rutyną. Nie zawsze jest to takie pozytywne, bo bywa, że pomysły na teksty przychodzą na spacerze albo w sklepie, albo jest wiele innych życiowych tematów, które odwracają uwagę i po prostu wtedy taka idea maceruje się w mózgu przez jakiś czas, atakując mnie w różnych niespodziewanych momentach, dopóki się nie uwolni.
Dziękuję czytającym i dyskutującym za życzliwą uwagę. ❤
Star Trek żyje i tych odcinków i filmów jest tak dużo, że materiału do pisania nigdy nie zabraknie. 🚀
Live Long and Prosper 🖖

